Titanic Sea Moon, Columbus Duo

data: 19 kwietnia 2019, godz. 20:00
miejsce: Desdemona (o miejscu)
adres: ul. Abrahama 37, Gdynia

BILETY: 20 zł. Cała kasa z bramki idzie dla zespołów. Osoby poniżej 18 lat wstęp WOLNY po okazaniu legitymacji szkolnej pod opieką osoby dorosłej.

TITANIC SEA MOON (Słupsk) ex- EWA BRAUN
(experimental, noise, psychedelic, trans)

Zespół powstał w 2018 roku w Słupsku, po kilku niezobowiązujących próbach, na których okazało się, że wzajemne inspiracje i improwizacje tworzą ciekawą całość. W Titanic Sea Moon grają osoby związane wcześniej z wieloma innymi projektami muzycznymi w kraju. To chociażby Przyzwoitość, Tornado Space Ship, Guernica Y Luno, Shitface, Ewa Braun, Najpiękniejsi, Extremis Necrosis, Wszystkie Wschody Słońca. Obecnie Titanic Sea Moon ma za sobą kilka koncertów w Słupsku. Gra gitarową muzykę z pogranicza shoegaze, noisu, psychodelii, minimal, ambientu, experimental, transu.
Członkowie grupy odpowiadają za oprawę muzyczną spektaklu „Stan Wyjątkowy” wystawianego przez słupski Nowy Teatr. Sztuka opisuje wydarzenia, które rozegrały się w tym mieście po śmierci młodego kibica, Przemka Czai, a muzyka stanowi ważną, nie tylko ilustracyjną, część przedstawienia zrealizowanego w konwencji teatru dokumentu.
Oprawę graficzną plakatów zespołu tworzy Wojciech Stefaniec, słupski grafik i znany rysownik komiksów.
Skład: Piotr Sulik gitara, loop, voc; Dariusz Dudzinski – perkusja, voc, inst. perkusyjne; Rafał Szymański – bas

COLUMBUS DUO (Gdańsk)
( experimental, krautrock)
Korzenie Columbus Duo sięgają początku lat 90. i jednego z pierwszych noise’owych zespołów w Polsce, jakim był Thing. Kolejne lata to stopniowa redukcja składu i ciągłe poszukiwanie nowej dźwiękowej formy. Efektem tych przeobrażeń był avant-jazzowy Columbus Ensemble, a od 2002 roku – Columbus Duo. Po doświadczeniach z minimalizmem na pierwszych dwóch płytach duet braci Swoboda powrócił do bardziej przestrzennych struktur na albumach „Storm” oraz „Columbus meets Arszyn”. Na „Salt” z 2010 roku i „Expositions” z 2014, winylach wyprodukowanych przez Marcina Dymitera aka Emiter, grupa wzbogaca swój repertuar o tradycję elektronicznej psychodelii i ambientu, wplatając ją w typową dla siebie, pełną napięcia i mroku niemelodyjność.
W sezonie 2017/2018 Columbus Duo gra z czasem. Na „Expositions” (2014), zespół niezbyt się spieszył, lecz koncertowy „Columbus plays Starewicz” zapowiadał już częściowy powrót do noise’owej dynamiki z czasów Thing. Nowa płyta duetu, siódmy studyjny album „À temps”, zrealizowana latem 2017 roku, w paradoksalny sposób łączy ten kierunek z dalszą ewolucją braci Swoboda w stronę minimalizmu. Oparte w większości na jednym motywie improwizacje budują dramaturgię na grze fakturą dźwięku oraz – tak jak w tytule płyty – na czasie. Muzyczność jest tu wypadkową filtrowanych częstotliwości, rytmu oraz ciszy. Zamiana gitary na oscylator i powrót do akustycznej perkusji niewiele jednak powiedzą: podejście do obu instrumentów jest bowiem − jak zwykle − dalekie od konwencji. O ile zmierzanie kompozycji w stronę kontrolowanego hałasu przywodzi na myśl dokonania muzyków z lat dziewięćdziesiątych, o tyle operowanie brzmieniem tworzy klamrę spinającą współczesną elektronikę z krautrockiem. Także w tym sensie słychać w „À temps” grę z czasem – jak zawsze w wypadku Columbus Duo, jest to też działanie niewczesne.