I Am Morbid, Grave, Gruesome, Pyrexia

data: 31 marca 2022, godz. 17:30
miejsce: B90 (o miejscu)
adres: ul. Doki 1, Gdańsk

bilety: 110zł (przedsprzedaż), 130zł (w dniu koncertu) dostępne na Ticketos.pl

Left Hand Sounds i Black Silesia Productions prezentują Morbidfest 2022! Do Polski powraca David Vincent z zespołem, aby uczcić 30 rocznicę wydania „Blessed Are The Sick” i zaprezentować tę płytę na żywo w całości! W związku z utrudnieniami w ruchu z powodu pandemii, trasa została przełożona na wiosnę 2022.

Siły rażenia obu polskim koncertom dodaje fakt, że tego samego wieczoru na scenie zobaczymy Grave, Gruesome oraz Pyrexię. Tak skondensowanej dawki klasycznego death metalu ten kraj dawno nie widział, więc myjcie rączki, szczepcie się i szykujcie się na wspólne świętowanie trzydziestolecia jednej z najważniejszych płyt w historii Śmierć Metalu!
I Am Morbid – projekt powołany do życia przez oryginalnego frontmana Morbid Angel – Davida Vincenta; którego głównym założeniem jest kontynuacja ścieżki obranej przez gigantów death metalu w połowie lat 80’. Tym razem zespół zawita do nas prezentując w całości jedną z podwalin gatunku – „Blessed Are the Sick” oraz klasyczne utwory Morbid Angel z wczesnych płyt.

Grave – mówisz “szwedzki death metal” myślisz Grave. Ola Lindgren to weteran brzmienia wyznaczonego ponad 30 lat temu przez rozkręcony na full efekt Bossa Heavy Metal. To właśnie taki niewinny zabieg i nastolatkowie w charakterystycznych flanelowych koszulach pod koniec lat 80. dali początek jednemu z najbardziej charakterystycznych zjawisk na scenie muzyki ekstremalnej. Grave było właśnie tam, u zarania, i jest z nami do dziś.

Gruesome – właśnie tak brzmiałby Death, gdyby Chuck Schuldiner pod koniec lat 80′ nie zaczął poszerzać horyzontów muzycznych.
Gruesome to projekt muzyków Possessed i Exhumed będący bezpośrednim hołdem dla pierwszych płyt Death i próbą jak najwierniejszego oddania brzmienia fundamentów death metalu – kultowych „Scream Bloody Gore” oraz „Leprosy”.

Pyrexia – pochodzą z Nowego Jorku, co bez wątpienia słychać w ich muzyce. Brutal Death w średnich i szybkich tempach przywodzi na myśl najlepsze lata Dying Fetus i Suffocation. Zespół ceniony jest przez fanów amerykanskiej sceny za determinację; ponieważ pomimo braku komercyjnego sukcesu – działa na amerykańskiej scenie niemalże nieprzerwanie od trzech dekad.