Red Rooster – Check This Up! / Check This Out!

Naturalną i pożądaną dla fonografii praktyką są reedycje wcześniej wydanych płyt. Czy to z powodu rocznicy – mniej lub bardziej okrągłej – czy to z obowiązku nadrobienia zaległości wydawniczych, czy to z chęci ocalenia od zapomnienia… Z przeróżnych powodów wydaje się albumy po raz drugi, trzeci, szósty, dziesiąty. Różnie jednak bywa z jakością tego typu wypustów. Pamiętam jak zaobserwowana w sklepie płytowym winylowa reedycja słynnego debiutu Rage Against The Machine wzbudziła we mnie odruch niesmaku, czy wręcz „krindżu”, i to bynajmniej nie ze względu na treść (historię samospalenia Thich Quang Duca 11 czerwca 1963 roku przyswoiłem wieki temu, podobnie jak zawartość płyty), ale na formę – nieudolne dwuipółkrotne powiększenie fotografii sprawiło, że na wierzch wyszły piksele wielkie niemal jak klocki Lego, co skutecznie powstrzymało mnie od zakupu rzeczonej pozycji. Ze względu na brak szacunku do słuchacza, a więc też klienta. Cenię za to sytuację, kiedy podmiot odpowiedzialny za reedycję pokazuje, że mu zależy. Tak było chociażby w wypadku reedycji płyt zespołu Kury „P.O.L.O.V.I.R.U.S.” i „Sto lat undergroundu” naszego lokalnego S7 Records – w obu przypadkach wykonany został nowy mastering, co rozłożyło powstały w tym celu materiał na trzy strony winyla (czyniąc wydawnictwa dwupłytowymi), pozostawiając miejsce na dodatki wszelkiej maści na stronie B drugiej płyty. I tak na pierwszym z wymienionych wydawnictw mieliśmy do czynienia z doorsowskim „When The Music’s Over” (jedyny fonograficzny ślad obecności Irlandczyka Rory’ego Walsha w składzie), na drugim zaś z remiksami utworów z płyty autorstwa najlepszych DJów (szczególnie „Biegnij, Szczurze” przerobione przez Envee bujało bardzo przyjemnie), co stanowiło jakąś formę uszanowania słuchacza – nierzadko kupującego dobrze już znany materiał – i uraczenia go swego rodzaju wartością dodaną.

Podobną drogą idzie reaktywowana po latach gdańska formacja Red Rooster, która pod koniec 2025 roku wypuściła reedycję swojego debiutu „Check This Up!”, w oryginale wypuszczonego jedynie na kasecie magnetofonowej, teraz ukazującego się z odświeżoną szatą graficzną na CD i podwójnym winylu w dwóch kolorach, w tym drugim przypadku cała druga płyta zapełniona jest dodatkami, czyli tym wszystkim, co nie było zawarte na oryginalnym wydawnictwie, stąd zapewne rozdział na „Check This Up!” zawartym na pierwszym krążku, oraz „Check This Out!” zawierającym bonusy. Ale po kolei.

Zacznę od tego, że mamy tu do czynienia z formacją, która wydała z siebie co najmniej dwóch muzyków, których w skali polskiej muzyki rozrywkowej moglibyśmy określić mianem wpływowych. Pierwszy z nich to Grzegorz Guziński, popularny „Guzik”, który w latach 1994 – 2021 (z przerwami) dzierżył mikrofon w poznańskim Flapjacku, od 1998 roku prowadził niepowtarzalny zespół Homosapiens, a ponadto gościnnie pojawiał się na płytach Dynamind, Illusion czy na ścieżce dźwiękowej filmu „Szczęśliwego Nowego Jorku”. Nie mniej zasłużonym muzykiem był gitarzysta formacji Tomasz Kamiński „Snake”, który w latach 1999 – 2010 zasilał szeregi Golden Life, od 2016 roku stanowi gitarowy filar Dance Like Dynamite (odpowiadał również za produkcję ich płyty „Sztuka korozji” ukazanej na jesieni). Skład – dopełniony przez basistę Grzegorza Gawlika „Gaviora” i perkusistę Radosława Łuczkowskiego „Małego” – zarejestrował pod okiem Remigiusza Dziewulskiego i Roberta Leszczyńskiego (wówczas lider formacji Karate Musiq, później dziennikarz muzyczny) w warszawskim studio N.R.G. 10 utworów (i jednego skita) wydanych w 1995 r. na kasecie magnetofonowej. Dzięki pomocy Adama Toczko i Mariusza Noskowiaka udało się tę utwory odzyskać z taśmy magnetofonowej, i ponownie zmasterować. I rezultat jest absolutnie wart tych wysiłków.

W ramach części „Check This Up!” otrzymujemy 10 utworów (i jeden skit), w których Red Rooster pokazał, że lekko porusza się w przestrzeni, której granice wyznaczyły przede wszystkim amerykańskie gitarowe zespoły undergroundowe z pierwszej połowy lat 90., bo słychać tu zarówno Soundgarden jak Dog Eat Dog; zarówno Rage Against The Machine, jak – dajmy na to – Jane’s Addiction. Partie rytmiczne gitar zagrane są z ciężarem i groovem (jak chociażby w „Bierucie”), ale też delikatne (jak w genialnym wstępie do „Fears”), solówki zagrane są z dużym wyczuciem. Atutem sekcji  rytmicznej są sprytne „utknięcia” perkusji, co sprawia, że nie mamy do czynienia z banalnym graniem na cztery sprawnie podbitym pulsem basu. Ukoronowaniem tego materiału są wokale „Guzika” – mówione, skandowane, rapowane, krzyczane (jak w „Quarternation”), ale też śpiewane (wspomniane „Fears”), a wszystko z nienaganną angielszczyzną, co w pewnym sensie tłumaczy, dlaczego Litza i Ślimak ukradli go na wokal do Flapjacka („Guzik” odszedł z Red Rooster w 1995 roku). Jednocześnie, przy całym ciężarze zawartym w tym materiale jest w nim też miejsce na oddech, a utwory nie sprawiają wrażenia dusznych.

Cały drugi winyl zatytułowany „Check This Out!” zawiera tzw. rarities, na przykład utwory „Set Me Free”, „Podglądacz” i „This Living”, gdzie słychać głos Adama Aleksandrowicza „Alexa”, który pełnił funkcję wokalisty przed przystąpieniem Guzika do składu. Rzecz odmienna, nie tylko ze względu na barwę głosu Alexa mogącą kojarzyć się z Billym Corganem ze Smashing Pumpkins, ale również ze względu na nieco odmienne fascynacje muzyczne, bliższe mainstreamowemu rockowi początku lat 90. (z kronikarskiego obowiązku trzeba dodać, że w „Set Me Free” grała inna sekcja: Piotr Pehnke „Penek” na basie i Robert Horodyński „Michu” na bębnach). Wyróżnić należy też nagrania „Hammer”, „Jestem”, „NNWŚĆ” z całkiem nieźle odnajdującym się na wokalu Kamińskim, z których dwa ostatnie nagrane zostały w 2025 roku w obecnym składzie grupy (uzupełnionym o Marcina Kuciela „Ciela” na gitarze). Poza tym wydanie kompaktowe i winylowe różnią się – o ile wydanie kompaktowe kończy „Bierut” z prób przed nagraniami, o tyle na stronie D czarnego krążka umieszczono aż pięć takich kawałków.

Polecam „Check This Up!” w wersji kompaktowej i winylowej z kilku powodów.

Po pierwsze dlatego, że już „Check This Up!” pokazuje uformowany skład z dopracowanym brzmieniem, który można by bez wstydu postawić obok dzieł zachodniego undergroundu, żeby udowodnić, iż polski underground też wypuszczał rzeczy na bardzo przyzwoitym poziomie. Dobre wrażenie wzmaga dopieszczona – zwłaszcza w wersji winylowej – reedycja, pozwalająca słuchaczowi czuć się docenionym, a premierowe utwory z „Check This Out!” stanowią całkiem niezły prognostyk na dalszą działalność formacji, szczególnie „NNWŚĆ” o refrenie tyleż posępnym, co chwytliwym.

Po drugie dlatego, że jest to swoisty łącznik ze sceną trójmiejską początku lat 90., kiedy obok siebie grywały składy tak różnorodne jak Ndingue, IMTM, Illusion, Blenders, Oczi Cziorne czy Golden Life spotykające się na wspólnych koncertach bez oglądania się na to, że „wy przecież gracie w ogóle co innego niż my” (bo właśnie w ten sposób kształtowała się scena). Łącznik, który ciągle gra i usłyszeć go będzie można 24 kwietnia w Podwórko.art wraz z zespołem Transgresja.

Po trzecie dlatego, że widziałem z jakim zapałem wypowiada się o tym „Snake”. Pierwszy raz mówił mi o tym jeszcze w 2018 r., kiedy trafiliśmy na siebie we Wrzeszczu. I choć było ciemno, to kiedy wspominał o Red Rooster z jego oczu biło światło jak z „długich” w „maluchu”. Wszystko to sprawia wrażenie, że nie jest to dla niego jeden z wielu projektów, tylko coś własnego. Coś, czemu warto jest trochę czasu poświęcić. Czego warto jest posłuchać. Czterech kumpli, którzy znowu generują z siebie energię (tylko że są już bogatsi o te trzydzieści lat doświadczeń).

Mnie kupili. Dajcie im szansę!

PS: Płyta dedykowana jest pamięci nieżyjących Grzegorza „Guzika” Guzińskiego i Roberta Leszczyńskiego.

Płytę Red Rooster „Check This Up!” nagrano w składzie:
Grzegorz „Guzik” Guziński – wokal
Tomasz „Snake” Kamiński – gitara, wokal
Grzegorz „Gavior” Gawlik – gitara basowa, wokal
Radek „Mały” Łuczkowski – perkusja

Check This Up!
1. Intro (Blues dla Patora)
2. Bierut
3. I’m Darned
4. Quarterration
5. Different Places
6. Check This Up!
7. Rises
8. To jest bez sensu przecież
9. It (Being Over)
10. Funky Vegetarian (Shift)
11. Fears

Check This Out!
1. Jestem
2. NNWŚĆ
3. Set Me Free
4. Podglądacz
5. This Living
6. Hammer
7. Im Darned (live)
8. Different Places (live)
9. Bierut (live)
10. It (Being Over) (live)
11. Fears (live)

strona internetowa: www.facebook.com/RedRoosterband