Where is Jerry – Here We Go!

Where is Jerry to jeden z tych zespołów, które grają bez jakiejkolwiek spiny. W zasadzie nikt nie czeka na ich nowe płyty, mało kto tego słucha, ale pewnie nie o zdobywanie świata w tym wszystkim chodzi, tylko satysfakcję własną tworzących skład muzyków. Ich trzecia pełnoprawna płyta jest na swój symboliczna, bo to w końcu trio – chociaż dla przełamania schematu, tym razem mamy do czynienia z pierwszym materiałem z nowym perkusistą (niejakim Johnym), który zastąpił za garami Tomasza Bedynka.

Płyta Where is Jerry „Here We Go!” trzyma podobny poziom do poprzedniej „Love U Anyway” z 2021 roku. Wtedy nastąpił u nich spory krok naprzód, tym razem nie ma aż takiego skoku jakościowego, ale też panowie nie obniżyli lotów. Także jak to się ładnie mówi – zespół trzyma poziom. Nie ukrywam jednak, że najbardziej mi się podobają te piosenki, w których jadą do przodu – jak chociażby w tytułowej „Here We Go!” czy „ZZ Jerry”. Ale jak nawiązujesz do ZZ Top, to musisz grać „rokędrola”. Kiedy zwalniają, to odnoszę wrażenie, że za chwilę się całkiem zatrzymają, jakby za dużo zielonego spowalniacza wjechało i zaczęli się zastanawiać co też właściwie robią z rękoma. Że gramy na instrumentach? A komu to potrzebne? Szczególnie słyszalne jest to w otwierającym „Cafe Moments” i zamykającym „We Destroy Our Love, Again”.

Jakbym miał ustawić płyty Where is Jerry w kolejności, to „Here We Go!” zajmuje w moim osobistym rankingu drugie miejsce – nie jest tak dobra jak „Love U Anyway”, ale lepsza niż debiut „Bang! Bang!”.

skład:
Przemysław Loose – wokal, gitara
Mateusz „Vreen” Kunicki – gitara, gitara basowa
Johny – perkusja

1. Cafe Moments
2. Drippin’ Time
3. Fallin’
4. Here we Go!
5. 'Cause It Means So Much To Me
6. ZZ Jerry
7. We Destroy Our Love, Again

strona internetowa: www.facebook.com/WhereisJerryPL