Hellvoid – Bass ‚N’ Roll Vol.1

Hellvoid to jeden z ciekawszych zespołów, które działają w trójmieście. Grupa swoje brzmienie opiera na dwóch gitarach basowych, w składzie nie ma „normalnych” gitarzystów, jednak kompletnie nie odczuwa się ich braku. „Bass ‚N’ Roll Vol.1” to ich pierwsza duża płyta, ale na koncie mają jeszcze dwie epki i kilka singli.

Na początek singlowy „Więcej”, który można było usłyszeć na liście Turbo Top Antyradia. Charakterystyczne zaśpiewy i melodyjność to najmocniejsze punkty utworu. Trochę mi ta piosenka przypomina TSA. Jednak Hellvoid jest zespołem wielu odcieni. „Red Desert” z kolei rozpoczyna się klimatycznym, spokojnym wstępem, by przejść w stonerowe rejony. Pustynia w tytule do czegoś zobowiązuje. Dla mnie to jeden z najciekawszych numerów na płycie. To jednak nie ostatnie słowo hellvoidowego kameleona. Gdyby Red Hot Chilli Peppers grali metal i lubili Led Zeppelin, to właśnie by brzmieli jak w kolejnym utworze „Groovy Woman”. Kolejny polskojęzyczny numer, czyli „Klątwa”, to kawałek, któremu przewodzi ciężar równoważony jednak luźniejszym, rock and rollowym podejściem. Piątą z kolei piosenkę zatytułowaną „Czas” można potraktować jako początek strony B płyty. To bardzo stonowany, balladowy utwór. Tak subtelnie jeszcze nie brzmieli. W drugiej części panowie rozwijają co prawda skrzydła, ale przechodzą do tego naturalnie, podkręcając tylko dramaturgię. Nie ukrywam, że taki kierunek w ich muzyce odpowiada mi najbardziej i to dla mnie najlepszy kawałek na tym albumie. Taki numer ciężko przebić, więc kolejny utwór, walcowaty „Head Down” wypada przy nim bladziej. We „Free Man” Hellvoid wraca do bardziej luźnego, melodyjnego podejścia znanego z pierwszej piosenki. Podstawową zawartość albumu kończy „Heartbreaker”, który jednak niczym specjalnym się nie wyróżnia.

Jakbyś komuś było mało, na koniec panowie dodali jeszcze cztery bonusy. Trzy utwory to single, które nagrali między poprzednim, a nowym materiałem, które jednak z powodzeniem mogłyby trafić między premierowe utwory, a czwarty to cover… Backstreet Boys nagrany z kolegami z innych zespołów. Panowie, do radia z tym!

Hellvoid to zespół, który bardzo ciekawie się rozwija. Materiał zawarty na „Bass ‚N’ Roll Vol.1” jest z pewnością ciekawszy i bardziej dopracowany niż na epce „Eyes Of The Lucifer” sprzed trzech lat. Spory plusem tej płyty jest jej różnorodność, która tworzy jednak pewną całość. Trochę bym tylko przemieszał kolejność utworów, bo taki „Czas” mógłby kończyć płytę. Następujące po nim trzy kawałki wypadają przy nim niestety gorzej, więc lepiej by się sprawdziły wcześniej.

skład:
Mateusz Karsznia – wokal
Maciej Bardo – bas solowy
Adrian Jegorow – bas rytmiczny
Piotr Wincenty Czacharowski – perkusja

1. Więcej
2. Red Desert
3. Groovy Woman
4. Klątwa
5. Czas
6. Head Down
7. Free Man
8. Heartbreaker

Bonus tracks:
9. Electric Love (2019)
10. Hypnotizer (2019)
11. Cult Of The Sun (2018)
12. Larger Than Life (Backstreet Boys Cover)

strona internetowa: www.facebook.com/hellvoidband