Sabaton, Floor Jansen, Majestica, Scardust (Gdańsk/Sopot Ergo Arena 31.05.2026) [FOTO]

Szwedzka machina wojenna Sabaton powróciła do ERGO ARENY po blisko dekadzie i zrobiła to w absolutnie niszczycielskim stylu! 31 maja przejdzie do historii jako noc potężnych riffów, ogłuszających chóralnych śpiewów i epickiego widowiska. Od pierwszych sekund „Ghost Division” aż po finałowe „To Hell and Back”, energia w gdańsko-sopockiej arenie sięgała zenitu.

Czyste szaleństwo pod sceną, ściany ognia, militarny szpej i setlista marzeń – od klasyków jak „Primo Victoria” i „40:1”, aż po nowości z albumu „Legends”. Kto był, ten wie, że te emocje trudno opisać słowami, dlatego zostawiam Was z moją fotorelacją.

Sabaton / fot. Piotr Bardo

Epicki wieczór w ERGO ARENIE rozpoczął się od absolutnego, progresywnego trzęsienia ziemi! Jako pierwsi na scenę wkroczyli reprezentanci Scardust i od pierwszych dźwięków udowodnili, dlaczego uznaje się ich za jeden z najciekawszych zespołów młodego pokolenia w symfonicznym metalu.

Ich koncert to była niesamowita, muzyczna podróż – techniczna maestria, skomplikowane struktury i potężna, wręcz teatralna ekspresja. Noa Gruman na żywo to absolutny żywioł, a jej wokalny i sceniczny magnetyzm po prostu hipnotyzował. Idealny, niezwykle widowiskowy początek tej metalowej uczty, który aż sam się prosił o uwiecznienie na kadrach. Przesuńcie w lewo, żeby zobaczyć, jak Scardust otworzył ten niezapomniany wieczór!

Pomiędzy progresywnym uderzeniem Scardust a majestatycznym występem Floor Jansen, ERGO ARENĘ opanował czysty, galopujący power metal! Majestica wjechała na scenę z potężną dawką energii, niesamowitymi solówkami i melodyjnym polotem, który natychmiast porwał trójmiejską publiczność.

Tommy Johansson i jego ekipa to absolutni mistrzowie scenicznej radości – ich uśmiechy, dynamiczne pozy i brawurowe tempo sprawiły, że aparat praktycznie sam robił zdjęcia. Klawisze, potężne riffy i wysokie wokale idealnie podkręciły temperaturę w hali. Przesuńcie w lewo, żeby zobaczyć tę power-metalową jazdę bez trzymanki!

Zanim ERGO ARENA utonęła w ogniu i militarnym huku, scenę całkowicie przejęła Floor Jansen. I zrobiła to w sposób absolutnie genialny! Jako ostatni support przed Sabatonem udowodniła, że jest jedną z najbardziej hipnotyzujących postaci na współczesnej scenie metalowej.

Jej wokalny geniusz, potężny zasięg i niesamowita elegancja połączona z rockowym pazurem po prostu wgniatały w ziemię. Przejście od potężnych, operowych partii do czystej, rockowej energii na żywo robi piorunujące wrażenie – a jej kontakt z publicznością to czysta magia. Złapać te emocje w obiektywie to była czysta przyjemność.