Lady Electric – 4 Years After

Granie muzyki instrumentalnej zawsze jest wyzwaniem. Musisz się bardziej napocić i nakombinować żeby nie było czuć za bardzo pustki i nudy spowodowanej brakiem wokalu, a jednocześnie nie zapętlić się w zbytnim skomplikowaniu, które sprawia, że całość staje się chaotyczna i kompletnie niestrawna dla słuchacza. Jak ta sztuka udała się gdyńskiemu trio Lady Electric?

Przede wszystkim członkowie zespołu stawiają na tubylczy klimat – morza szum, ptaków śpiew, doskonale czuć skąd pochodzą. Jako gdańszczanin z urodzenia mógłbym złośliwie podać tutaj zapach konkretnej ryby, ale z pewnością wiadomo o co chodzi, więc nie drążmy tego tematu. To jednak nie wszystko, bo bardzo ważny jest tutaj stonerowy charakter, przywodzący na myśl Broken Betty czy Ampacity i kosmiczne rejony, które te zespoły odwiedzały. Lady Electric w pewnym sensie kontynuują drogę tych nieistniejących już gdyńskich zespołów. Życie nie znosi próżni, muzyka jak widać także. Póki co jednak są tylko uczniami profesora Dziablasa i spółki, ale kto wie co przyniesie przyszłość. Członkowie Lady Electric jeszcze nie potrafią popłynąć w szaleństwie, jeszcze są przypięci do pasów i cechuje ich zachowawczość. Czuć jednak, że już wkrótce zdadzą patent kosmicznego sternika i będą mogli płynąć na pełnych żaglach w obranym przez siebie kierunku. Kurs, który obrali do najłatwiejszych nie należy, dlatego też może oceniam ich dość surowo, ale co ja poradzę, że czegoś mi na „4 Years After” zabrakło. W tym momencie jest poprawnie, ale to za mało żebym piał z zachwytu.

skład:
Arkadiusz Jędrzejewski – gitara
Remigiusz Makuch – gitara basowa
Radosław Kuźniewski – perkusja

1. Seaside
2. Warm-Up
3. Dust Bowl
4. Cosmos
5. Space Diesel
6. San Fernando
7. Jhator
8. Spring