Grupie Pagan Forest zajęło ponad 25 lat żeby wydać pełnoprawny debiutancki album – płyta „Bogu” ukazała się w 2021 roku. Proces wydawniczy nabrał u nich zdecydowanie szybszego tempa, bo następca pierwszego krążka pojawił się „zaledwie” pięć lat później, a już wiadomo, że w niedalekiej przyszłości możemy oczekiwać kontynuacji. Według zapewnień muzyków grupy, album „Lud” to druga część tryptyku zapoczątkowanego na debiucie. Pierwszy album opiewał naturę, słowiańskich bogów i tradycje, ten zaś traktuje o człowieku, kondycji ludzkiego gatunku i upadku człowieczeństwa. Zmianie uległa nie tylko tematyka tekstowa, ale też środki muzycznego wyrazu, przez co na płycie „Lud” panuje zupełnie inny nastrój niż poprzednio. Tym razem Pagan Forest brzmi bardziej tradycyjnie. Na debiucie wspomagała ich żeńska grupa śpiewu białego, dzięki czemu zyskali mocno folkowego charakteru. Tutaj brak takich eksperymentów, liczy się po prostu black metal bez większych wycieczek na boki. Jakże znamiennie wybrzmiewa tytuł utworu „I znowu kurwa ten Las”. No właśnie, Pagan Forest poszedł zgodnie ze swoją nazwą w stronę leśnego black metalu. Głównie polega to na tym, że zespół galopuje do przodu. Nie oznacza to, że panowie grają na jedno kopyto, bo potrafią zwolnić tempo i nadrobić klimatem już w otwierającym płytę „Drogi cierniowej jeżyny”. Z kolei w ramach granego gatunku, udaje im się połączyć black metal w starym, klasycznym stylu z bardziej nowoczesnym podejściem. Jeszcze co innego słyszymy dokładnie w połowie płyty. Pierwsza część utworu „Krzyżu błędny” to nie tylko rzecz muzycznie odbiegająca gatunkowo od reszty (trochę klimatem mi to plumkające momenty w twórczości Triptykon przypomina), ale wyróżniająca się też czystymi wokalami, które gościnnie nagrał Arkadiusz Furdal. Dzięki takiej chwili wytchnienia mamy czas na oddech, a także przetrawienie wcześniejszej i nadchodzącej w dalszej części nawałnicy.
Nowa muzyka Pagan Forest pełna jest dzikiej wściekłości, ale to nie bezduszna maszyna, tylko przez cały czas czuć w tym emocje. Warto zagłębić się w przekaz, poczytać teksty żeby lepiej zrozumieć co też ich napędza do grania takich, a nie innych dźwięków. To też niewątpliwa zaleta nowego albumu Pagan Forest – warto wgłębić się w warstwę liryczną, która jest nie dodatkiem, a pełnoprawną częścią całości, pobudzającą do refleksji.

skład:
Andrzej „Bakis” Baka – wokal
Artur „Sonoath” Meler – gitara
Michał Łysejko – perkusja
1. Drogi cierniowej jeżyny
2. I znowu kurwa ten Las
3. Mogiły rzeczy umarłych
4. Nikt nie widzi otchłani
5. Krzyżu błędny
6. Do pustego świata baranów
7. Sanctus mamona
8. Męki Tantala
strona internetowa: paganforest.bandcamp.com