Mystic Festival 2022: Podsumowanie
Mystic Festival 2022 było bardzo udaną imprezą, której na szczęście Covid nie zabił, a tylko wzmocnił. Organizacyjnie i repertuarowo było doskonale i każdy wielbiciel metalu mógł znaleźć coś tutaj dla siebie. Szkoda tylko, że Killing Joke jednak nie dojechali. Bardzo liczyłem na ich koncert. Rzadko kiedy miałem problem z wyborem koncertu, bo oprócz kilku dosłownie przypadków, podobne kapele nie grały w tym samym czasie. Teren i infrastruktura to jedno, a ludzie to drugie. Nie wiem czy to kwestia wymiany pokoleniowej, czy zadymiarzy nie stać na taką imprezę, czy po prostu starzy metalowcy się ustatkowali, bo jeszcze kilka lat temu festiwal metalowy kojarzył się z nawalonymi żulometalami śpiącymi pod płotem w trakcie koncertu gwiazdy i mniejszymi bądź większymi zaczepkami wśród publiki. Takich zachowań nie zaobserwowałem, ale żeby tradycji stało się zadość, ostatniego dnia dobrych kilka godzin przed Mercyful Fate zaobserwowałem jednego osobnika walczącego przy płocie z grawitacją.
Samo miejsce nadaje się na festiwal doskonale, pozostaje mieć nadzieję, że Mystic Festival pozostanie w Gdańsku na dłużej i do zobaczenia za rok!
